Zatem z Panem Bogiem
with Brak komentarzy

50 wcześniejszych wpisów na blogu zobowiązuje. Wypadałoby, żeby każdy kolejny był „lepszy”. Słowo „wypadałoby” od dawna źle mi się kojarzy, dlatego jedyny kierunek który chcę zachować to subiektywizm i szczerość. (Może też jakaś okrasa muzyczna czasami?) Mam też wzorzec do … Czytaj dalej

Muzyka z półwiecza cz.3
with Brak komentarzy

Od wielu lat moja najbliższa przyjaciółka namawiała mnie do praktyk medytacji. Nie potrafiłam usiąść w ciszy. Natłok myśli palił ogniem mój spokój. Wreszcie sięgnęłam po mój klucz do ciszy: po muzykę. Pod powiekami pojawiły się kolory a z każdą kolejną … Czytaj dalej

Muzyka z półwiecza (cz.2)
with Brak komentarzy

  Muzyka towarzyszyła mi zawsze. Kiedyś nawet powiedziałam: „Jeśli chcesz mnie zabić – zamknij mnie w dźwiękoszczelnej kabinie i zostaw na kilka dni”. Teraz wiem, że muzykę nosi się w sobie i w każdym momencie można ją przywołać. Lubiłam pisać … Czytaj dalej

Muzyka z półwiecza (cz.1)
with Brak komentarzy

Ostatnio znajoma poprosiła o „podzielenie się muzyką”. Natychmiast pojawiło się pytanie: no Bielicka, jaka jest ta TWOJA muzyka? I nie chodziło o moje własne kompozycje, tylko o melodie, które ukształtowały mnie jako człowieka.   Wróciłam daleko, do najwcześniejszego dzieciństwa i … Czytaj dalej

Bielicka – kreator zapachów?
with Brak komentarzy

Posiadam wyjątkową wrażliwość na zapachy. Dlatego często drażni mnie ludzka woń. Są też plusy: potrafię przywołać w pamięci aromat babcinych zrazów i maminego ciasta. Ale nauczyłam się „nastrajać nos” na inne, nietypowe doznania. Od zawsze liczę lata od września, dlatego … Czytaj dalej

Pani od muzyki
with Brak komentarzy

Zapach dzieciństwa to zapach kalafonii. Pył strząsany ze smyczka roztaczał wokół piękną, niepowtarzalną woń. Zawsze miałam nadzieję, że gruba warstwa twardej żywicy nałożona na włosie zapewni piękniejszy dźwięk. Niestety nawet mnie nie satysfakcjonowało to, co wydobywało się z instrumentu o … Czytaj dalej

PUK, PUK – tu głodny zamożny
with Brak komentarzy

– Kochanie – a może zaprosilibyśmy na święta sąsiadkę? Ona została z trójką dzieci sama i domyślam się, że nie jest jej łatwo. – Toć ma alimenty i pińcet plus na dzieciaki, a jak jej nie starcza to niech to … Czytaj dalej

Między szufladami
with Brak komentarzy

Dawno nie pisałam… może dlatego że szukałam miejsca w szufladzie? A nie ma takiej szuflady, w której się mieszczę. Dziś wysłuchałam ciekawego wystąpienia i postanowiłam zasiąść do klawiatury. Tym razem pianino zostawiłam w spokoju i dopadłam do klawiatury komputerowej. Wszystko dlatego, … Czytaj dalej

Każdy dzień jest dobrym dniem by umrzeć. Każdy dzień jest dobrym dniem by żyć pozytywnie.
with Brak komentarzy

Koniec roku 2011. Chwytam za słuchawkę telefonu: „Elżbieta – oglądałaś? Słyszałaś co mówiła ta starsza kobieta? Ona była GOTOWA. To nieprawdopodobne. Chciałabym kiedyś…” Minęło ponad sześć lat od momentu, kiedy Kapitan Wrona wykonał manewr lądowania awaryjnego lotu PLL LOT 016 bez wysuniętego … Czytaj dalej

Tradycja rodzinna – klejnot czy obroża?
with Brak komentarzy

Kobieta rozmawia z matką: „Mamo, wkładam mięso do brytfanny i obcinam brzegi, tak jak Ty to robiłaś, ale zastanawiam się dlaczego to ważne? W odpowiedzi słyszy: „Nie wiem – to chyba u nas taki zwyczaj który przechodzi z pokolenia na … Czytaj dalej

1 2 3 4 6