Wspomnienia

with Brak komentarzy

wspomnienieJesień i święta przypadające o tej porze roku sprzyjają nostalgii…
lubię wspominać

Zasiadając do pisania w przeddzień Święta Zmarłych, biłam się z myślami. Bardzo kusiło mnie, żeby opisać ważne doświadczenie sprzed kilku lat, kiedy to poprosiłam znajomych i rodzinę o równowartość kosztu kwiatów, które złożyliby na moim grobie. Opisałam mój stosunek do sprawy i dałam szansę na wsparcie za życia – polecam taki eksperyment – można się zdziwić…

 

Przechodząc przez cmentarz, słysząc urywki rozmów, widząc zastawione nagrobki, zastanawiałam się ile energii poświęca się wspomnieniom a ile „rytuałom” i tematom pokrewnym. Pamiętam, że dawno temu sama brałam udział w rozmowie „rozliczającej” współbiesiadników z nieprzemyślanego doboru koloru kwiatów doniczkowych, niepasujących do tych, w wazonie (brrr). Dlatego wziąwszy to wszystko pod uwagę, postanowiłam poświęcić czas wspomnieniom.

A wspomnienia mam piękne. Przechowuję je pieczołowicie i dbam o nie. Lubię fotografie. Lubię także muzykę i smaki, zapachy, które budzą skojarzenia z ludźmi, sytuacjami, śmiechem, wzruszeniami. Nie zawsze tak było. Był czas, kiedy było mi trudno przywołać wspomnienia, ponieważ wiązał się z nimi ból. Obrazy które pojawiały się przed moimi oczami powodowały nieprzyjemne odczucia fizyczne. Ale to wszystko do czasu… Do czasu, kiedy dałam sobie przyzwolenie na żałobę. Kiedy poświęciłam czas zanurzając się w tym bólu – wykrzyczałam, wyśpiewałam i wypłakałam ostatnie łzy, akceptując stratę. Nie bez powodu czas żałoby określa się w czasie. Ale nie każdy jest na nią gotowy natychmiast. Mnie oczekiwanie na przeżycie żałoby zajęło dokładnie 20 lat. Ale najważniejsze że to zrobiłam.

Nie zawsze jednak ktoś umarł fizycznie, żeby przeżyć po nim, lub relacji żałobę. Czasami żegnamy ludzi, relacje, jeszcze za życia. I to też ważne, żeby dać sobie na to przyzwolenie. Zaakceptować, chyba że nie wszystko zostało jeszcze stracone. Ale często trzymamy się tylko tęsknoty albo wyobrażeń jak chcielibyśmy żeby było. I to nas zatrzymuje w przeszłości, nie pozwala zrobić kroku dalej. Żal, niezgoda, złość powodują że to my sami stajemy się żywymi trupami. Nie pozwalajmy na śmierć za życia. To nikomu nie służy. Powrót do żywych wyzwoli czas żałoby a konsekwencją tego, będzie pogodzenie się ze wspomnieniami. Pozostaną tylko te, które zatrzymamy.

Dbam o jakość wspomnień. Pozwala mi to nie tylko spać spokojnie, ale przede wszystkim cieszyć się tymi chwilami, kiedy wracają do mnie obrazy, emocje. Lubię zatęsknić i oddać się nostalgii i sentymentom. Na to, każda pora roku jest dobra.

 

Jest czas wspomnień, wzruszeń…
nie uciekajmy od nich
znajdźmy czas
dzielmy się nimi z innymi jeśli mamy na to ochotę
pamiętajmy dobre chwile
wypełnijmy wspomnienia miłością