Przystanek

with Brak komentarzy
Świat przystanął. Nasz świat – ludzki. Matka natura westchnęła z ulgą, my wstrzymaliśmy oddech. Trudno rozpoznać twarze, nawet kiedy nie ma na nich masek. Babcia Olga powiedziałaby „pozmieniało się”. Nie dotrzesz do prawdy, choćbyś kopał najgłębiej.

Przystanęłam. Patrzę i słucham. Ocean gra swoje melodie, a góry nucą w ciszy: „devagar”. Z każdą mokrą falą napływają wspomnienia. Drugi raz w życiu zamknięto mnie w domu. 13 grudnia 1981r. miałam 11 lat. Pod dachem, przy strychu cieszyłam się, że nie pójdę do szkoły. Wreszcie można było bezkarnie bawić się z dziećmi z sąsiedztwa i nie trzeba było tyle ćwiczyć na „wiorach” (wymowne określenie na skrzypce). Z czwartego piętra, zza zaparowanych szyb migotał mrozem bliski, a zarazem daleki, polski świat.

Dziś przystanęłam w niezgodzie na zamknięcie, ale nie jestem „u siebie”. Dorosłam i tak łatwo nie dam się zamknąć. Owszem – wychodzę zgodnie z procedurami dotyczącymi epidemii, ale jestem otwarta. Otwarta na nowy ląd, tubylców, język, współdomownika, bieg wydarzeń i…

Zawibrował telefon. Aplikacja z zieloną słuchawką domaga się otwarcia.
„Hej Iza,
wczoraj podczas nocnego dyżuru, zajrzałam na Twojego bloga (przyznaję, dosyć dawno tego nie robiłam, więc miałam pewne zaległości).
I co? I po raz kolejny jestem pod ogromnym wrażeniem. Może będę się powtarzać, ale uwielbiam „Cię czytać”. Dostarczasz mi tyle przyjemności i wzruszeń…
Cieszę się, że piszesz.”

Nadpłynęła fala – gorąca od stóp do głowy. Wow! To ktoś mnie jednak czyta? I wraca na blog?

Telefon zdaje się popisywać tym wibrowaniem, bo nie czeka zbyt długo i wyświetla kopertę.
„Mam przyjemność poinformować, że Twoje opowiadanie „Przystanek” zostało wybrane do prezentacji podczas wieczorku autorskiego. Gratuluję!”
Kolejna fala emocji unosi mnie niczym deska surfingowa w wymarzonym ślizgu. Warto było odpowiedzieć na wyzwanie MASZYNY DO PISANIA.

Warto było mieć ODWAGĘ i skorzystać z MOCY (http://izabelabielicka.pl/mamy-te-moc/). Podśpiewuję razem z Patii Smith: „People have the power”, i po polsku: „ludzie mają siłę” (bo ilość sylab musi zgadzać się z rytmem). Szczególnie teraz dobrze w to wierzyć w każdym języku.

ps. Poniżej moje najnowsze opowiadanie pt. „PRZYSTANEK” pięknym, radiowym głosem czyta Joanna Cieślak – Ospalska. Posłuchamy razem? Wystarczy kliknąć w zdjęcie:

 

 

*TU PRZECZYTASZ inne moje opowiadanie pt.”PIES”