Miasto z morza i marzeń
Dawno, dawno temu… Wsiadłam do samochodu po stronie pasażera. Za kierownicą zasiadł mężczyzna, który najpierw napisał dla mnie wiersz, a tego dnia, chciał mi pokazać miejsce, o którym dotąd tylko opowiadał. Jechaliśmy w stronę Trójmiasta. Znałam tę trasę z dwudniowych … Czytaj dalej